X


[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Bodenschatz został odpowiedzialny za samochody, a piloci wzbilisię w powietrze pomimo przyjazdu oficera z rozkazami mówiącymio tym, że eskadra ma oddać swoje samoloty do dyspozycji Francuzóww Strasbourgu.G�ring w pierwszej chwili bez ogródek odmówił;  Jeślitak ma być - powiedział - to niech zrobi to ktoś inny".W końcu kilkamaszyn odleciało do Strasbourga, lecz ich piloci rozbili je przy lądowaniuw ostatecznym akcie nieposłuszeństwa wobec wroga.W tym zamieszaniu kilku pilotów G�ringa pomyliło drogę do Darm�stadt i wylądowało w Mannheim, jednym z miejsc, w którym lotniskoprzejęła rada żołnierzy i robotników w aktywnym buncie przeciwko po�zostałym przedstawicielom władzy.Podczas lądowania pilotów rozbrojo�no i wysyłano do Darmstadt drogą.Kiedy przybyli z raportem o tym, cosię stało, G�ring wpadł we wściekłość.Wysłał ponownie całą eskadręw powietrze i poleciał na skróty do Mannheim, gdzie, kiedy oficerowiepozbawieni broni wylądowali, on i reszta pilotów krążyli nad lądowi�skiem.Oficerowie na ziemi przedstawili radzie żołnierzy i robotników ul�timatum: jeśli natychmiast nie oddadzą skradzionej broni i nie pozwoląim odlecieć z nią bez przeszkód, wówczas ich dowódca lejtnant G�ringostrzela lądowisko.Broń szybko wróciła do pilotów, a oni mogli dołą�czyć do eskadry w powietrzu.G�ring poprowadził ją do Darmstadt i roz�kazał tym, którzy mogą, żeby rozbili samoloty przy lądowaniu.Ostatni zapisek G�ringa w dniu zawieszenia broni jest formalnym wy�razem uznania dla eskadry.11 listopada.Zawieszenie broni.Eskadra leciała w złej pogodzie do Darm�stadt.Od momentu powstania Geschwader zestrzelił 644 samoloty wroga.Zmierć w akcji dosięgła 56 oficerów i pozbawionych rangi oficerskiej pilo�tów, 6 szeregowców.Rannych 52 oficerów i pozbawionych rangi oficer�skiej pilotów, 7 szeregowców.HERMANN G�RINGLejtnant O.C.Geschwader. G�ring został zdemobilizowany w honorowym stopniu kapitanaw starym bawarskim mieście Aschaffenburg, trzydzieści mil od Frankfur�tu.Najprawdopodobniej mieszkał w willi dyrektora zarządzającegoBuntpapier A.G., firmy wytwórców papieru, i ostateczne rozwiązanie Ge�schwader nastąpiło na dziedzińcu firmy, gdzie zostały złożone bagaże ofi�cerów przed odesłaniem ich do domów.G�ring i jego oficerowie spędziliwiększość czasu w Stifskeller, najlepszej restauracji i knajpie w mieście.Chcieli trzymać się razem tak długo, jak tylko to było możliwe.19 listo�pada G�ring odkrył w sobie mówcę, kiedy wygłosił w Stifskeller mowępożegnalną.Mówił o historii i osiągnięciach sławnej eskadry Richthofe-na, o gorzkich czasach, jakie nastały teraz dla Niemiec, o haniebnym za�chowaniu narodu niemieckiego w jego stosunku do ludzi, którzy jako ofi�cerowie poświęcili się dla kraju.Był oburzony buntem żołnierzy przeciw�ko władzy i poparciem, jakie rady żołnierzy zyskiwały w wielu częściachNiemiec. Zaczęła się nowa walka o wolność, zasady, morale i Vaterland- powiedział - Mamy przed sobą długą i trudną drogę, lecz prawda bę�dzie naszym światłem.Musimy być dumni z tej prawdy i z tego, co zrobi�liśmy.Musimy o tym myśleć.Nasz czas nadejdzie ponownie".Wzniósłtoast za Geschwader Richthofena; wszyscy uroczyście go wypili, po czympotłukli szklanki.Na zewnątrz tłumy cywili i byłych żołnierzy gromadziły się na ulicach,żeby obrażać oficerów, którzy - jak im wpojono - zdradzili Niemcy i po�święcili życie swoich szeregowców, żeby zdobyć dla siebie takie odznacze�nia, jakie G�ring otrzymał od cesarza.Krąży opowieść, że G�ring zostałnapadnięty na ulicy i z trudem powstrzymał gawiedz przed zerwaniemmedali z własnej piersi.Został w Aschaffenburgu aż do początku grud�nia, a następnie, bez zasiłku i pensji, pojechał do Monachium, gdziemieszkała jego matka.Było dla niego jasne, że musi znalezć własną drogężyciową.W Monachium miał na początku wielkie szczęście.Podczas wojnywspaniałomyślnie potraktował jeńca wojennego, kapitana Franka Beau-monta, pilota Królewskich Sił Lotniczych, który musiał lądowaćw uszkodzonym samolocie po zniszczeniu w powietrzu dwóch niemiec�kich myśliwców.Podziw dla zdolnego wroga był częścią credo G�ringa,więc robił, co w jego mocy, żeby uchronić kapitana Beaumonta przedprzejęciem przez armię; wiele z nim rozmawiał o lataniu, którego oby�dwoje byli entuzjastami [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lunamigotliwa.htw.pl
  •  

    Drogi uĹźytkowniku!

    W trosce o komfort korzystania z naszego serwisu chcemy dostarczać Ci coraz lepsze usługi. By móc to robić prosimy, abyś wyraził zgodę na dopasowanie treści marketingowych do Twoich zachowań w serwisie. Zgoda ta pozwoli nam częściowo finansować rozwój świadczonych usług.

    Pamiętaj, że dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień bez Twojej zgody. Zadbamy również o bezpieczeństwo Twoich danych. Wyrażoną zgodę możesz cofnąć w każdej chwili.

     Tak, zgadzam się na nadanie mi "cookie" i korzystanie z danych przez Administratora Serwisu i jego partnerÄ‚Å‚w w celu dopasowania treści do moich potrzeb. Przeczytałem(am) Politykę prywatności. Rozumiem ją i akceptuję.

     Tak, zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez Administratora Serwisu i jego partnerÄ‚Å‚w w celu personalizowania wyświetlanych mi reklam i dostosowania do mnie prezentowanych treści marketingowych. Przeczytałem(am) Politykę prywatności. Rozumiem ją i akceptuję.

    Wyrażenie powyższych zgód jest dobrowolne i możesz je w dowolnym momencie wycofać poprzez opcję: "Twoje zgody", dostępnej w prawym, dolnym rogu strony lub poprzez usunięcie "cookies" w swojej przeglądarce dla powyżej strony, z tym, że wycofanie zgody nie będzie miało wpływu na zgodność z prawem przetwarzania na podstawie zgody, przed jej wycofaniem.